czwartek, 9 lipca 2015

Recenzja: WYBRANA - P.C. CAST + KRISTIN CAST

Tytuł oryginalny: Chosen; str: 293
Do Domu Nocy zakradły się ciemne moce i żądza krwi,a  szkole przygody dorastającej wampiry Zoey stają się coraz bardziej tajemnicze. Ci, którzy wydawali się przyjaciółmi, okazują się wrogami, a zaprzysięgli wrogowie... stają się przyjaciółmi. Odwaga Zoey została wystawiona na największą próbą. Przed nią nie lada wyzwanie. Wie, że tylko ona może uratować Stevie Rae, która przeistoczyła się w nieumarłą.
Wszystko co odkryje, musi być zachowane w tajemnicy przed resztą mieszkańców Domu Nocy, w którym zaufanie stało się towarem deficytowym.


Plusy "Wybranej":
- wysuwająca się na I plan dynamiczna postać Afrodyty (która zmieniła się na lepsze, ale nie straciła całkiem swojego wrednego charakterku :D) i jej nieuniknione zbliżenie się do Zoey - obie dziewczyny są bardzo utalentowane i mogą wiele zdziałać - razem tworzą ciekawy duet!
- interesujące nakreślone napięte i wrogie relacje między Zoey a Neferet - to, że Zo nie może nikomu wyznać, że jej mentorka nie jest tym za kogo się podaje dodaje książce dużo pikanterii!
- zagadkowi Nieumarli. Cyklowi brakowało prawdziwie dzikich, nieobliczalnych i krwiopijczych wampirów, a to w co przeistoczyła się Stevi Rae i jej towarzysze uzupełnia te dawne braki.
-knucia Neferet  - babka jest naprawdę utalentowaną manipulantką, co by nie gadać za te wszystkie ciekawe akcje w książce, które nie miały by miejsca bez jej "skromnego" udziału...  szacunek.

Minusy "Wybranej"
- rozbudowane wątki romansowe głównej bohaterki - Heath, Eric, Loren... i kto jeszcze? Zoey  w kontaktach z facetami nie ma żadnych hamulców. Do tego jest naiwna i bezmyślna. Wkurzało mnie to, że Zo nie liczyła się z uczuciami swoimi "chłopaków" bez zażenowania zdradzała Erica. Opis schadzek Zachowanie Zoey napawało mnie niesmakiem i cieszyło mnie gdy w końcu dostała za wszystko nauczkę. Tyle, że coś czuje, że niewiele ją ona nauczy... ;/
- absurdalne nawet jak na książkę fantastyczną wydarzenia... odznaczenie Afrodyty? To było na poważnie dziwne! I nie wiem jakim cudem pomogło Stevi.
-przykre przedstawienie Ludzi Wiary - Zoey niestety wszystkich wierzących ocenia miarą swojego ojczyma. 

Moja ocena 7/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz