czwartek, 23 lipca 2015

Recenzja: PRZEZNACZONA P.C. CAST + KRISTIN CAST

Tytuł oryginału: Destined; str: 406

'Zoey wreszcie czuje się bezpiecznie u boku Starka - swojego wojownika i strażnika. Jednak spokój nie zagościł na długo w Domu Nocy. Chwilową stabilizację w świecie wampirów i adeptów przerywa pojawienie się ludzi. Jednym z nich jest przystojny zaklinacz koni Travis, drugim tajemniczy i niezwykle atracyjny Aurox, który w rzeczywistości jest kimś więcej - czy raczej kimś mniej - niż człowiekiem. Tylko Neferet wie, w jakim celu został stworzony. Zoey wyczuwa w chłopaku ludzki pierwiastek, cień dobrej natury, która próbuje się przeciwstawić mrocznej duszy. Jest w nim coś dziwnie znajomego...
Czy prawdziwe zamiary Neferet zostaną ujawnione, zanim ciemność okryje Dom Nocy?
9 część cyklu.... (przesada? może lekka) Pisarski duet tworzony przez matkę P.C. Cast oraz córkę Kristin Cast, z całą pewnością nie ma w zwyczaju poskramiać swojego pisarskiego "słowotoku". Cykl "Dom Nocy" rozrastał się w zawrotnym tempie, więc można podejrzewać, że pisarki mogły liczyć na rzesze oddanych i zaangażowanych w tę historię czytelników. Myślę, że książki z tej serii mają TO COŚ i nie dziwi mnie fakt, że trafiają w gusta wielu młodych osób.

Książki pisane są prostym, przestępnym językiem, całość ozdabia oczywiście odrobina fantazji autorek i piękne okładki. Sądzę, że łatwo wkręcić się w świat który serwują te powieści. I choć nie wszystko w "Domu Nocy" jest piękne i fajne, do wielu rzeczy można by się przyczepić to jakoś ciekawość pcha nas do przodu. Przynajmniej mnie pchała :) Tak właśnie zabrnęłam w tej literackiej wyprawie aż do 9 tomu. I nie żałuje! P.C Cast i jej córka dostarczyły mi tego czego szukałam - wniosły w moje życie trochę rozrywki, humoru i wzruszeń. Nie obyło się bez frustracji i chwil gdzie irytacja, którą wzbudzała we mnie przede wszystkim główna bohaterka brała nade mną górę. Ale do czytanej pozycji wracałam, co oznacza, że autorki nie przekroczyły akceptowanej przede mnie granicy.

"Przeznaczona" podobała mi się. Sądziłam, że z zaproponowanych przez pisarki bohaterów nie da się już zbyt wiele wycisnąć. Sporo mnie jednak na tym polu pozytywnie zaskoczyło. Przede wszystkim ciekawym motywem było "rozdzielenie" bliźniaczek. Myślałam, że "zrosłomóżdżki" nigdy nie zmienią swojej natury i do samego końca będą siebie papugować. Sprawiały wrażenie pustych i tak naprawdę bezosobowych. Zawsze z uśmiechem na twarzy czytałam te fragmenty w których Afrodyta im dogadywała ;> No, ale sytuacja się na szczęście zmieniła i myślę, że wszystko poszło w bardzo dobrym kierunku. Dzięki tej części mogliśmy też lepiej poznać Lenobię i Smoka, a także zmienić swoje nastawienie do Kalony. Jednym słowem książka jest dobrze przemyślana i daje możliwość spojrzenia na zdarzenia z jeszcze szerszej perspektywy. 

Muszę jeszcze dodać, że Neferet jako ciemny charakter sprawdza się doskonale. I nie mogę się doczekać kiedy dowiem się co jeszcze jest w stanie zrobić, by uprzykrzyć życie Zoey i jej paczce.
Liczę na to, że kolejne części: UKRYTA, UJAWNIONA I WYZWOLONA w jakiś magiczny sposób trafią w moje ręce. Na razie jednak chyba z konieczności będę musiała sobie zrobić przerwę jeśli chodzi o ten cykl. W bibliotece niestety nie znalazłam jak na razie dalszej kontynuacji. Gdyby miała się tam wkrótce znaleźć, szkoda by mi było wydawać pieniędzy na zakup nowych książkę. Stąd przerwa. Jako, że 9 pierwszych cz. przeczytałam w jeden miesiąc i trochę zaniedbałam inne książki, dobrze mi  zrobi mały odpoczynek od "Domu Nocy". Mam nadzieję, że do lektury tego cyklu wrócę, nie lubię pozostawiać niedokończonych serii. 

Moja ocena 8/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz