wtorek, 30 czerwca 2015

Recenzja: NAMIĘTNOŚĆ LAUREN KATE

"W każdym życiu wybiorę Ciebie. Tak jak ty zawsze wybierałeś mnie. Na zawsze".
TRZECI TOM UZALEŻNIAJĄCEGO CYKLU "UPADLI", W KTÓRYM LUCE MUSI POZNAĆ PRZESZŁOŚĆ, POZNAĆ PRAWDĘ I ZMIENIĆ PRZEZNACZENIE.

Oryginalny tytuł: Passion; str: 432


"Luce była gotowa umrzeć dla Daniela. I to właśnie robiła. Raz za razem. Luce i Daniel stale się odnajdywali, by wkrótce potem zaznać bólu rozstania - Luce umierała, a Daniel pozostawał samotny i nieszczęśliwy. Czy na pewno tak musiało być...?
Luce jest pewna, że coś - lub ktoś - w jednym z jej wcześniejszych wcieleń może jej pomóc w obecnym. Dlatego wyrusza w najważniejszą podróż swojego życia - powraca w przeszłość, by na własne oczy zobaczyć co ją łączyło z Danielem... i odnaleźć klucz, dzięki któremu ich miłość mogłaby przetrwać.
Cam i legiony aniołów oraz Wygnańców rozpaczliwie pragną pochwycić Luce, nikt jednak nie dąży do tego bardziej gorączkowo niż Daniel. Goni za Luce przez ich wspólne przeszłości, przerażony tym co by się stało gdyby zmieniła historię. Wtedy ich ponadczasowa miłość mogłaby zginąć... na zawsze".

III część "Upadłych" jest utrzymana w podobnym klimacie co II części poprzednie - to typowy romans paranormalny. Wielbicielom książek tego rodzaju być może cały cykl przypadnie do gustu, choć nie jest zbyt przemyślany, nie wnosi również nic świeżego do gatunku, który reprezentuje. Powiela dawno utarte schematy. W mojej opinii co do warsztatu pisarskiego autorki też można by mieć liczne zastrzeżenia.

Akcja w "Namiętności" rozwija się dość wolno i czytelnicy, którzy oczekują napięcia, nagłych zwrotów akcji i zaskoczenia mogą sięrozczarować. Właściwie dopiero pod koniec robi się ciekawie. Natomiast podróże, które odbywa Luce do swoich poprzednich wcieleń są przewidywalne. Wiadomo jak zakończy się przedstawiona historia wcielenia Luce. Raz przedstawiony schemat powtarza się po wielokroć i jest to dość nużący zabieg pisarki. Uważam, że zamiast wprowadzać multum nowych postaci do których nawet nie zdążymy się przywiązać pisarka powinna się ograniczyć do przedstawienia 3-4 jakiś znaczących wcieleń, ale dokładniej i to by w zupełności wystarczyło.

W "Namiętności" wszystko skupia się na podróży Luce do przeszłości. Jest to ciekawy pomysł, ale mógłby być zdecydowanie lepiej zrealizowany. Na szczęście nie jest tak nudno, jakby mogło być, bo Luce praktycznie przez cały czas  towarzyszy tajemniczy gargulec Bill. Od razu wydało mi się to podejrzane,  że tak pojawił się znikąd i zaproponował bohaterce bezinteresowną pomoc. Mimo to ujawnienie jego tożsamości i tak wprowadziło mnie w osłupienie... mogłam się domyślić, ale... chyba się tego po prostu nie spodziewałam. Myślę, że gdyby nie postać Billa ta część całkowicie by mnie rozczarowała, ale jego obecność dodała wszystkiemu co się działo jakiegoś głębszego znaczenia. Cieszę się ponadto, że Lauren Kate wreszcie coś nam wyjaśniła. Przybliżała nam okoliczności rzucenia przekleństwa na Luce i Daniela, pokazała jak silne podstawy ma  ich uczucie i wyjaśniła przyczyny upadku aniołów. Były to interesujące aspekty książki dla których warto ją przeczyć.

Osobom, które przeczytały I i II cz. cyklu "Upadli" polecam sięgnięcie po kontynuacje, ponieważ w niej znajdują się istotne odpowiedzi na pytania które z pewnością nurtują pasjonatów tej historii.

Moja ocena 6/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz