"Intensywna. Niebezpieczna. Wciągająca. Absolutnie uzależniająca.
Powieść, na punkcie której oszalały młode Amerykanki."
| Oryginalny tytuł: BEAUTIFL DISASTER; str: 464 |
Książka zwróciła mają uwagę okładką... Motyl zamknięty w słoiku, tytuł "Piękna katastrofa".... nie mogłam tego wszystko z sobą połączyć... Jakoś podświadomie mnie to zaintrygowała. Sądziłam, że będzie to mdły romans, po prostu banalna opowieść o porządnej dziewczynie i zepsutym chłopaku. Tak zresztą sugerował opis z tyłu okładki. Mimo, że wszystko krzyczało we mnie "nie!" to nie wiedzieć czemu miałam dziwne przeczucie, że muszę poznać tę historie.
Moja intuicja mnie nie myliła! Odkąd zaczęłam czytanie, ani przez moment nie żałowałam pieniędzy wydanych na książkę."Piękna katastrofa" naprawdę uzależnia! Stała się taką moją obsesją... Nie mogłam się od niej oderwać, czytałam z wypiekami na twarzy, a do lektury tej książki wracałam wielokrotnie. Nie wiem czym jest to spowodowane, ale niewiele jest książek, które zrobiły na mnie tak wielkie wrażenie.
Główna bohaterka dziewiętnastoletnia Abby Abernathy wydawała mi się z początku zwykłą dziewczyną... Nic szczególnego mnie w niej nie zachwyciło, nic też szczególnie nie zraziło. Szybko jednak okazuje się, że nie jest ona taką do końca porządną i miłą panienką jak się z pozoru wydaje, potrafi nieźle zaleźć ludziom za skórę, do tego ma swoje mroczne tajemnice, ucieka od przeszłości i próbuje w nowej szkole zacząć wszystko od nowa.
Przeznaczenie stawia jej jednak na drodze pewną przeszkodę - gorącego podrywacza Travisa Maddoxa. Uosabia on wszystko od czego Abby chce uciec: brutalną siłę, alkohol i niefrasobliwość w kontaktach z kobietami, które w większości o dziwo nie mają mu za złe, że zalicza jedną po drugiej. Zdrowy rozsądek podpowiada bohaterce, że powinna trzymać się od niego z daleka, jednak w wyniku pewnego zakładu nie jest to możliwe. Czy Abby będzie dość silna i stanowcza, by mu nie ulec?
Szafa pękała w szwach od ciuchów. Westchnęłam ciężko, odgarniając włosy z twarzy. W całym tym bałaganie z trudem odszukałam podkoszulek. Kiedy zdejmowałam go z wieszaka, Travis zaszedł mnie od tyłu i objął w talii.
-Przestraszyłeś mnie! - zawołałam z pretensją w głosie.
Przesunął dłońmi po mojej skórze. Inaczej niż zwykle - powoli, z rozmysłem. Zamknęłam oczy, kiedy przyciągnął mnie do siebie, ukrył twarz w moich włosach i musnął nosem szyję. Dotyk jego nagiego ciała sprawił, że dopiero po chwili zaprotestowałam.
-Travis....
Z pewnością będą osoby, których książka nie zachwyci... Travis jest porywczy, impulsywny, kompletnie nad sobą nie panuje i szaleje z zazdrości, a Abby tylko go nakręca... raz do niego lgnie, w innej chwili zachowuje się tak jakby go nie cierpiała i chodzi na randki z innym. Między bohaterami wytarza się prawdziwe toksyczna i niezdrowa relacja.
Jednak właśnie to, że bohaterowie nie są sztucznie idealni, sprawia, że historia nieprzerwanie trzyma w napięciu i jest jeszcze bardziej prawdziwa.
"Piękna katastrofa" przedstawia przewrotne losy młodych ludzi, którzy zmagają się z namiętnością i pożądaniem, powieść pokazuje jak wiele przeciwności potrafi pokonać prawdziwa miłości i jak wiele jedna, przypadkowo spotkana osoba może zmienić w naszym życiu.
Myślę, że to idealna książka na teraz, by zwalczyć wakacyjną nudę.
Moja ocena 10/10
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz